Kolejny zachód

Zazwyczaj planuję swoje wyprawy rowerowe, ale bywa i tak, że jest to impuls. Przebieram się i wsiadam na rower jadąc przed siebie. Tak było tym razem, a że wybrałem się samym wieczorem, miałem okazję podziwiać kolejny zachód słońca.

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz