Mała i Wielka Rawka

Następnego dnia, co prawda prognozy mówiły o deszczu i śniegu, ale od rana była piękna pogoda. Około dziesiątej postanowiliśmy się wybrać na lajtową traskę, czyli na Rawkę.

Na początku prawie płaska droga, utwardzona i tak aż do schroniska.

Później lasem, nadal płasko…

No a potem zaczęła się mordercza wspinaczka, nie pamiętam, ale z godzinę co najmniej pionowo w górę na Małą Rawkę. Tam odpoczywaliśmy dłuuugo 😉 Na szczęście na Wielką to już tylko piętnastominutowy spacerek z malutkim i krótkim podejściem. Ale widoki… niezapomniane.

Rozsypaniec – Halicz – Tarnica part I

To nic, że na poprzednią sobotę meteorolodzy zapowiadali w Bieszczadach burze, grad i śnieg. Kilkoro zapaleńców obudziwszy się rano stwierdziło, że pięknie świeci słoneczko, jest ciepło, więc pełni optymizmu wyruszą w góry.

Cel: Rozsypaniec- Halicz-Tarnica, według mapy pięć i pół godziny spacerku 😉

%d blogerów lubi to: