Akacje i meteoryt

W ubiegłą sobotę wieczorem niebo było bez jednej chmurki, więc postanowiłem po raz kolejny zmierzyć się z naszą Drogą Mleczną. Miałem sporo szczęścia, bo na pierwszym zdjęciu, jakie zrobiłem udało mi się zarejestrować „spadającą gwiazdę”. czy to był jakiś zbłąkany Perseid? Tego nie wiem, ale wynagrodził niezbyt udane polowanie na Perseidy w lipcu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE DROGA MLECZNA MILKY WAY, NOCNA FOTOGRAFIA

Długie oczekiwanie

Kiedy po burzowym dniu, pod wieczór wyjrzy słońce, spektakl jest gwarantowany. Tak było i tym razem. Pełen nadziei na zjawiskowe kadry wybrałem się na pobliskie wzniesienie. Krajobraz wydawał się nierzeczywisty, ale to na takie własnie warunki czeka się długimi tygodniami.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GÓRA ROPCZYCKA PO BURZY ZACHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA

Wrześniowe Tatry ze Szkodnej | 04.09.2019

Pojechałem na punkt obserwacyjny bez większych nadziei na dalekie obserwacje, bo w okolicy Tatr wisiały chmury. To co zobaczyłem, przerosło moje skromne oczekiwania. Kolejny dowód na to, że pozornie ten sam widok może być za każdym razem inny.

Tym razem sponad chmur wystawały tylko trzy najwyższe szczyty Tatr słowackich: Łomnica, Durny Szczyt i Lodowy Szczyt. Jak dla mnie niesamowity widok.

Na prawo od nich pięknie prezentowały się polskie Tatry: Kozi Wierch, Zadni Granat, Świnica, Kościelec, Żółta turnia (zdj. 4).

Poniżej ogólny widok na całe Tatry, to znaczy czubki słowackich i polskie:

Tatry ze Szkodnej, 136 km, 4.09.2019

Najwyższe szczyty słowackich Tatr, wystające sponad chmur:

Tatry ze Szkodnej, 136 km, 4.09.2019
Tatry ze Szkodnej, 136 km, 4.09.2019

I polskie Taterki:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE MAŁOPOLSKA SZKODNA DALEKIE OBSERWACJE TATRY ZE SZKODNEJ WRZESIEŃ

Jesienny poranek

Pierwszy września to już pierwszy dzień meteorologicznej jesieni. Tak naprawdę to mam mieszane uczucia. Z jednej strony żal ciepełka, słońca i długiego dnia, a z drugiej jesień to nowe wyzwania fotograficzne. Można próbować wstawać na fotografowanie o wschodzie słońca i nie jest to środek nocy jak latem 😉

Ostatnie trzy dni tak też robiłem. Pobudka przed piątą i do lasu, na pola, na górki… Nie żałuję ani jednego z tych razów. Za każdym razem warunki były inne i za każdym razem ciekawe.

Dziś pierwsze fotki ze skraju gryczanego pola.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA KRZYWA PODKARPACIE POLA GRYKA POLE GRYCZANE

Sierp i drzewa

Wstałem przed świtem z planem szukania na leśnych polanach mgieł. Wyszedłem przed dom i zobaczyłem co dzieje się na niebie. Zaczęło robić się czerwone, a wszystkiego dopełniał cieniuteńki (zaledwie 2,5% tarczy) sierp księżyca z widocznym subtelnym światłem popielatym.

W te pędy podjechałem w pierwsze lepsze miejsce, gdzie mogłem zrobić kilka zdjęć. Dotarłem w samą porę. Niebo miało wtedy najintensywniejsze kolory. Na dwóch ostatnich zdjęciach można dostrzec wspomniany cieniutki księżyc.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI WSCHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA CZERWONE NIEBO O ŚWICIE

Konkurs, ale nie dla mnie

Powiatowe Centrum Edukacji Kulturalnej w Ropczycach, organizator mojej wystawy fotograficznej, która (kto nie był) ciągle wisi, organizuje konkurs fotograficzny „Nieznane choć bliskie”, a tematem są krzyże, kapliczki i figury świętych na ziemi powiatu ropczycko-sędziszowskiego. Gdyby ktoś chciał podesłać zdjęcia z mojego powiatu, to można jeszcze do dwudziestego września. Wszystkie informacje dostępne są pod poniższym linkiem:

http://spropczyce.pl/page/show/2503,-nieznane-choc-bliskie-wakacyjny-konkurs-fotograficzny

A dlaczego o tym piszę? Przypadła mi zaszczytna rola przewodniczącego jury. Trochę stres, bo nigdy nie oceniałem cudzych prac.

Trochę szkoda, że nie mogę podesłać swojej fotki przedstawiającej przydrożny krzyż w okolicy, w której bardzo często fotografuję. Jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy robić mu zdjęcie, aż do chwili, gdy zupełnie przypadkiem trafiłem na bardzo malownicze warunki.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE GNOJNICA NIEZNANE CHOĆ BLISKIE WAKACYJNY KONKURS KRZYŻE KAPLICZKI I FIGURYNA ZIEMI POWIATU ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKIEGO

W ostatniej chwili

Moje ulubione warunki. Zachmurzone niebo, tuż nad horyzontem odrobina nieba i zachodzące słońce. Na takie warunki trafiłem dwa dni temu. W ostatniej chwili wpadłem w pierwsze lepsze miejsce. Nie było czasu na ustawianie statywu. Zdążyłem zrobić kilka szybkich zdjęć, zanim zaszło słońce.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA

Tatry w chmurach

Jak ten czas leci. Miesiąc mija od mojej wizyty w Pieninach, skąd uporczywie fotografowałem między innymi Tatry. Widoczność bywała taka sobie, ale może to i lepiej, bo te chmury i mgły dodają im tylko magii i tajemniczości. Zdjęcia nabierają szczególnego znaczenia w obliczu dzisiejszej tragedii w Tatrach :/

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT NOWOTARSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA MAŁOPOLSKA

Pas mgieł

Trochę deszczu w ciągu dnia i wieczorem można liczyć na ciekawe widoczki. Nagrzane powietrze, mnóstwo wilgoci i unoszące się nad horyzontem mgły.

A kilkadziesiąt minut po zachodzie:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE KRAJOBRAZ PO DESZCZU MGŁY

%d blogerów lubi to: